„Nie chwal dnia przed zachodem słońca.”
„Za dobrze już jest.”
„Jeszcze się coś wydarzy.”
Czy zdarzyło Ci się usłyszeć takie słowa? A może sam lub sama je kiedyś wypowiedziałeś?

To ciekawe, jak często nie pozwalamy sobie po prostu cieszyć się tym, co dobre. Kiedy wszystko układa się po naszej myśli, zamiast odetchnąć z ulgą, gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl: „To chyba zbyt piękne, żeby trwało”.
Jakby spokój był podejrzany.
Jakby radość była zapowiedzią czegoś złego.
Większość z nas nie rodzi się z takim przekonaniem. Uczymy się go przez lata.
Jeżeli jako dzieci doświadczaliśmy sytuacji, w których po spokojnych chwilach pojawiały się kłótnie, napięcie lub nieprzewidziane trudności, nasz umysł zaczął łączyć te wydarzenia. Dziecko nie analizuje, nie wyciąga logicznych wniosków. Ono po prostu zapamiętuje.
„Kiedy jest dobrze, trzeba uważać.”
I choć mijają lata, a my jesteśmy już dorośli, to przekonanie często zostaje z nami.
Dlatego, kiedy w życiu zaczyna się układać, nie umiemy się tym cieszyć. Zamiast przeżywać dobrą chwilę, wypatrujemy problemu. Zaczynamy analizować, martwić się na zapas i szukać tego, co może pójść nie tak.
Nie dlatego, że coś złego rzeczywiście się dzieje.
Dlatego, że tak nauczył się działać nasz umysł.
Problem polega na tym, że w ten sposób odbieramy sobie to, co najpiękniejsze – możliwość przeżywania radości.
Bo jeśli każdej dobrej chwili towarzyszy lęk, trudno naprawdę odpocząć. Trudno cieszyć się wakacjami, spokojnym wieczorem, udanym spotkaniem z bliskimi czy zwykłą codziennością.
Życie nie jest przecież wyłącznie pasmem trudnych wydarzeń. Są w nim chwile smutku i chwile szczęścia. Jedne i drugie są jego naturalną częścią.
Może więc warto zadać sobie pytanie: czy to, że dziś jest dobrze, naprawdę oznacza, że jutro musi wydarzyć się coś złego?
A może jest to tylko stare przekonanie, które nosimy od wielu lat?
Małe ćwiczenie
Przez najbliższy tydzień obserwuj swoje myśli.
Za każdym razem, kiedy złapiesz się na zdaniu: „To jest aż za dobrze”, zatrzymaj się na chwilę.
Weź spokojny oddech i zapytaj siebie:
Czy coś złego dzieje się właśnie teraz, czy tylko się tego spodziewam?
Jeśli odpowiedź brzmi: „Nie, teraz wszystko jest w porządku”, pozwól sobie pobyć w tej chwili jeszcze kilka sekund.
Nie uciekaj od niej.
Nie odbieraj sobie radości.
Dobre chwile nie są czymś, czego trzeba się bać. Nie trzeba na nie zasłużyć ani za nie przepraszać.
Mamy prawo doświadczać spokoju. Mamy prawo cieszyć się tym, co dobre. A życie potrafi zaskakiwać nie tylko trudnościami.
Potrafi zaskakiwać także dobrem.
Może właśnie dziś warto pozwolić sobie w to uwierzyć.
Jeśli chcesz pójść krok dalej…
Jeżeli ten temat jest Ci bliski, zapraszam Cię do mojego e-booka „Powrót do siebie”.
Znajdziesz w nim refleksje i praktyczne ćwiczenia, które pomogą Ci lepiej zrozumieć siebie oraz krok po kroku budować wewnętrzny spokój.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz indywidualnego wsparcia, zapraszam Cię również na sesje indywidualne oraz warsztaty, podczas których wspólnie pracujemy nad tym, co najważniejsze – relacją z samym sobą.
Bo wierzę, że kiedy zaczynamy naprawdę rozumieć siebie, życie stopniowo zaczyna się zmieniać.