Podczas tego spotkania przyglądaliśmy się potrzebie kontroli, nadodpowiedzialności i lękowi, który często stoi za próbą trzymania wszystkiego w swoich rękach.
Rozmawialiśmy o tym, gdzie kontrola pojawia się w naszym życiu, ile kosztuje nas energii i co dzieje się, kiedy próbujemy ją odpuścić.
Pracowaliśmy nad rozróżnieniem kontroli od odpowiedzialności oraz nad tym, jak krok po kroku przechodzić od napięcia do zaufania – bez poczucia winy i bez chaosu.
Było dużo rozmów, pytań, osobistych historii i ważnych odkryć. Nie tylko zobaczyć swój schemat, ale poczuć różnicę między kontrolą a zaufaniem – to właśnie było doświadczeniem tego spotkania.




